gumowe butyKiedy projektantki luksusowej marki obuwniczej Loft37 ogłosiły, że buty z ich logo trafią do sieci popularnych dyskontów spożywczych, w internecie zawrzało. Kolekcja “Just for fun” wzbudziła zainteresowanie nie tylko ze względu na wyjątkowo niską cenę, ale fakt, że do złudzenia przypomina buty brazylijskiej marki Melissa. Co sprawia, że gumowe baleriny stały się w ostatnim czasie tak bardzo popularne?

 

Zapach gumy balonowej

W świecie obuwniczym przez długi czas wykorzystywano gumę jedynie do produkcji kaloszy. Wszystko zmieniło się, gdy brazylijska firma Melissa wypuściła na rynek pierwsze baleriny wyprodukowane z… no właśnie z czego? Producenci “melisek” przyznają, że materiał, z którego produkują swoje obuwie nie jest “zwykłą” gumą, a opatentowanym materiałem “Mel-flex”, który idealnie dopasowuje się do kształtu stopy, a oprócz tego pięknie pachnie. Gumowe baleriny opanowały wybiegi i wielkomiejskie ulice. W ciągu 25 lat firma wyprodukowała ponad 50 mln par pachnących butów, a fashionistki z całego świata zakochały się w ich cukierkowych kolorach i nietypowych kształtach. Marka posiada własne modele balerinek, klapek i sandałów oraz buty sygnowane nazwiskami światowej klasy projektantów, takich jak Vivienne Westwood czy Karl Lagerfeld.

 

Wygląd kontra wygoda

Zdania użytkowniczek gumowych balerinek są mocno podzielone. Niektóre panie je kochają, inne nienawidzą. Z jednej strony znajdziemy opinie, że Melissy są wygodne, idealne na deszcze i chłodniejsze dni. Z drugiej strony nie brakuje głosów, że pachnące baleriny powodują obtarcia, a stopa się w nich poci. Jedno jest pewne, mało które buty budzą tak wiele kontrowersji. Popularność gumowego obuwia spowodowała jednak, że na rynku szybko pojawiły się “klony” do złudzenia przypominające oryginalne “meliski”. Przykładem jest kolekcja “Just for fun”, przygotowana przez polską markę Loft37. Buty mają podobny kolor, fason oraz ozdabiające je detale.

 

Cena  

Jednym z czynników, który z pewnością decyduje o tak rozbieżnych zdaniach na temat gumowego obuwia, jest ich cena. Za oryginalne Melissy musimy zapłacić od 300 do nawet 500 zł. Modele sygnowane nazwiskami znanych projektantów to koszt ok. 450 zł. Dla porównania cena butów z kolekcji “Just for fun” wynosiła jedynie 30 zł. Pamiętajmy jednak, że w przypadku butów, podobnie jak damskich torebek, nie ma jasnych reguł. Będą kosztowały tyle, ile kobiety będą chciały za nie zapłacić. Jeśli marzysz o pachnących balerinach, a nie masz wystarczających środków na ich zakup, możesz skorzystać z chwilówki przez internet. Szybkie pożyczki online są dostępne bez zbędnych formalności, a pieniądze trafią na twoje konto nawet w ciągu 15 minut.