dzieckoZastanawiasz się co zrobić, aby twoje dziecko racjonalnie gospodarowało pieniędzmi? Chcesz, aby twoja pociecha nauczyła się oszczędzać? Wbrew pozorom nie jest to trudne zadanie. Wystarczy, że dasz maluchowi dobry przykład.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Jak wynika z raportu pt. “Polak oszczędny 2016 – Czy oszczędność jest dziedziczna?”, przygotowanego przez bank BGŻ Optima, umiejętności zarządzania finansami uczymy się bezpośrednio od rodziców. Odpowiedź taką wskazało 43 proc. badanych w wieku 15-18 lat. Jednocześnie niemal 60 proc. dorosłych przyznało, że nawyk oszczędzania wynosi się z domu. Jeśli więc chcemy przekazać dziecku podstawową wiedzę na temat finansów, zacznijmy od przeanalizowania własnych zachowań. Maluchy, nawet te kilkuletnie, widzą znacznie więcej, niż nam się wydaje. Wyobraźmy sobie, że idziemy do galerii handlowej. Kiedy szkrab prosi nas o kupno nowej zabawki, odmawiamy mu, tłumacząc się brakiem pieniędzy. Po kilkunastu minutach wchodzimy jednak do sklepu odzieżowego i wybieramy dla siebie nową rzecz. Brak konsekwencji, a przede wszystkim szczerej rozmowy z dzieckiem może doprowadzić do niepotrzebnych krzyków i płaczu.

 

Nauka od najmłodszych lat

Wielu rodziców uważa, że finanse to temat zbyt trudny dla przedszkolaka, a nawet ucznia podstawówki. Tymczasem im wcześniej rozpoczniemy wpajać dziecku nawyki oszczędzania, tym większe szanse, że jako dorosły człowiek nie będzie miał problemów z zarządzaniem swoim budżetem. Kiedy maluch ma kilka lat, możemy mu przekazywać wiedzę poprzez zabawę. Przygotujmy w domu okienko pocztowe lub kasę sklepową. Dziecko dowie się wówczas, że aby coś kupić, należy mieć pieniądze oraz że każdy przedmiot ma określoną wartość. Maluchy w wieku ok. 7, 8 lat powinny już mieć przynajmniej niewielkie kieszonkowe, którymi mogą same dysponować. W ten sposób uczą się ponoszenia odpowiedzialności za dokonywane wybory finansowe.

 

Oszczędzanie jak mycie zębów

Gdy nasza pociecha wie już, czym są pieniądze, rozumie, dlaczego nie zawsze możemy sobie na wszystko pozwolić oraz samodzielnie gospodaruje kieszonkowym, możemy przystąpić do nauki oszczędzania. Pamiętajmy, że odkładanie drobnych kwot jest takim samym nawykiem, jak mycie rąk czy szczotkowanie zębów, dlatego każdy maluch jest w stanie się go nauczyć. Aby dziecko zyskało większą motywację, przygotujmy słoik-skarbonkę, do którego również będziemy wrzucać monety. Dzięki temu maluch zobaczy, że dorośli także muszą czasem z czegoś zrezygnować, aby potem pojechać na wakacje lub kupić nowy rower. Biorąc pod uwagę wyniki przytoczonych badań, jeśli sami nie zaczniemy odkładać pieniędzy, nie możemy oczekiwać, że oszczędzanie “wejdzie w krew” naszemu dziecku.