monetyKażdy z nas chciałby mieć na koncie zgromadzone oszczędności, które w dowolnym momencie będzie mógł wykorzystać, jeśli pojawi się nieplanowany wydatek. Jednak wiele osób zwyczajnie nie ma skłonności do oszczędzanie i każda próba odłożenia nawet małej kwoty z pewną systematycznością przychodzi im z trudem. Istnieją jednak pewne triki, które pozwolą z łatwością oszczędzać drobne kwoty.

 

  1. Zbieraj “reszty” z płatności gotówką oraz kartą

To jeden z najpopularniejszych sposobów na gromadzenie drobnych oszczędności. Polega on na tym, że płacąc za zakupy odkładamy do skarbonki resztę z pełnej kwoty zgodnie z określonym przez nas schematem: do pełnej złotówki, do 5 zł, do 10 zł itd. Przykładowo, jeśli zapłacimy w sklepie 14,10 zł, w skarbonce ląduje 0,90zł jako reszta do pełnej pięciozłotówki. Jeśli zakupy będą nas kosztować 17,90 zł, w skarbonce możemy odłożyć 2,10 zł (zaokrąglenie do pełnych 20zł).

W ten sposób nasz domowy budżet nie odczuje tych drobnych kwot, a nasza skarbonka będzie pęczniała z każdymi kolejnymi zakupami. Warto również wiedzieć, iż w niektóre banki oferują taką możliwość przy płatności kartą – jest to tzw. Usługa “saver”. Możemy wówczas określić, do jakiej kwoty bank ma “odprowadzić” resztę z zakupów na nasze konto oszczędnościowe.

Kolejnym ciekawym sposobem na gromadzenie oszczędności “dla opornych” jest ustawienie automatycznego, comiesięcznego przelewu konkretnej kwoty na nasze konto oszczędnościowe. Może to być 50zł, 100zł miesięcznie, których nie odczuje nasz portfel, a które które z czasem mogą urosnąć do całkiem sporej kwoty.

 

  1. Karniaki

Wśród porad na temat oszczędzania, które możemy znaleźć w licznych artykułach w sieci, często przewija się tzw. Oszczędzania na karnych złotówkach. Sprawdzi się to  szczególności w przypadku wieloosobowej rodziny, w której określimy zasady oddawania np. 1zł, 2 zł jako kara za złamanie pewnych zasad. Karniak może być pobierany np. za przeklinanie, za nie sprzątanie pokoju czy nieumycie po sobie naczyń.  System karniaków można również zastosować wobec siebie, co wymaga jednak pewnej dyscypliny i uczciwości. Możemy narzucić sobie pewien rygor: np. Za każdym razem, kiedy zrezygnujemy z porannego joggingu, będziemy musieli wrzucić do skarbonki 5zł.

 

  1. Lista must have i śledzenie promocji

Kupowanie na wyprzedażach to z pewnością sposób na oszczędności, pod warunkiem, że będziemy to robić z głową. Zwykle bowiem zakupy takie kończą się dużą ilością nadprogramowych przedmiotów, które, choć kupione zostały z rabatem, zwykle nie są nam zupełnie potrzebne. Jak więc korzystać z promocji? Przede wszystkim należy przygotować sobie listę rzeczy, które w najbliższym czasie będziemy musieli obowiązkowo kupić i wydatków, których nie unikniemy.  O wyprawce szkolnej dla dziecka, którą musimy mieć gotową we wrześniu, możemy pomyśleć nawet kilka miesięcy wcześniej i śledząc różnego rodzaju promocje kupić poszczególne jej elementy w okazji. Jeśli planujemy zakup telewizora, warto wstrzymać się z tym do sezonu wyprzedaży, na przykład styczniowych, gdy większość sklepów RTV / AGD organizuje tzw. wietrzenie magazynów i pełnowartościowy produkt możemy kupić nawet 50% taniej. Często też okazja może trafić się zupełnie przypadkowo, a my akurat nie będziemy przygotowani finansowo na dany wydatek. Wówczas dobrym rozwiązaniem może okazać się skorzystanie z pożyczki na dowód, a zwłaszcza tej darmowej, oferowanej często nowym klientom. Pamiętajmy tylko o tym, aby zobowiązanie oddać najszybciej, jak tylko środki pojawią się na naszym koncie i bezwzględnie w terminie określonym w naszej umowie z instytucją finansową.

 

Stosując w życiu codziennym te proste triki sami będziemy zdziwieni, jak szybko na naszym koncie oszczędnościowym pojawią się dodatkowe pieniądze.