stok-narciarskiGdy zbliża się grudzień, a pierwszy śnieg zaczyna bielić dachy i pola, amatorzy szusowania z radości zacierają ręce – dużymi krokami nadchodzi bowiem kolejny sezon narciarski. I choć z roku na rok polskie stoki cieszą się większą popularnością, spora grupa narciarzy pozostaje wierna kurortom zagranicznym. Niestety, wyjazd w najbardziej rozsławione Alpy wiąże się ze sporymi wydatkami. Jak ich uniknąć?

Szwajcaria, Austria, Włochy – to renomowane cele wycieczek w czasie ferii zimowych, którymi można pochwalić się wśród znajomych. Jednak wysokie ceny nierzadko zniechęcają turystów do korzystania z wielu ofert. Z pomocą przychodzą kraje na wschód i południe od Polski, które coraz poważniej zaczynają konkurować z modnymi kurortami zachodnimi dzięki doskonale zorganizowanym trasom i profesjonalnym zapleczom narciarskim. I najważniejsze – aby przyjechać na narty, wystarczy niewielka pożyczka. Budżet domowy nie ucierpi więc na naszym wypoczynku. Oto kilka przykładowych kierunków wyjazdów.

Czechy – Szpindlerowy Młyn

Wybierając cele narciarskich wypraw, nierzadko zapominamy, jak wiele do zaoferowania mają nasi południowi sąsiedzi. Już blisko granicy możemy znaleźć doskonałe trasy, które oferują malownicze zbocza Karkonoszy. Jednym z czterech największych kurortów jest Szpindlerowy Młyn, oferujący 24 kilometry tras zjazdowych o wszystkich poziomach trudności (także dla dzieci). Spokojna miejscowość gwarantuje doskonały wypoczynek po dniu szusowania, a relaks zapewnią centra spa oraz aquapark.

Słowacja – Jasna

Kolejny przykład niedocenianego ośrodka południowego sąsiada. Istnieje tu jednak zasadnicza różnica. Czeski ośrodek jest rozreklamowany i chętnie odwiedzany, natomiast Jasna to tajemnicza, mało znana śnieżna kraina. Tutaj mamy do dyspozycji 43 kilometry tras zjazdowych, a odważni mogą porwać się na stromy szczyt Chopok. Można po nim zjeżdżać również w nocy, chyba że wolimy relaks przy kuflu dobrego piwa i miejscowych specjałach kulinarnych.

Bułgaria – Bansko

To idealny cel wyprawy dla początkujących narciarzy. Na licznych oślich łączkach, pod czujnym okiem wykwalifikowanych instruktorów, mogą oni w spokoju szlifować nowo nabyte umiejętności. Także profesjonaliści nie będą się tu nudzić – 70 km tras, w tym stromych zjazdów wśród malowniczych krajobrazów zapewni solidną dawkę emocji. Możemy również liczyć na spokój, gdyż kolejka pojawia się tylko od czasu do czasu przy wyciągu: w czasie zjazdu jesteśmy obecni jedynie my i piękna górska przyroda.

Ukraina – Bukovel

Wschodni sąsiedzi zwykle nie kojarzą się nam z kurortami narciarskimi. Jednak i tutaj ciągną się znane nam dobrze Karpaty, a dokładnie ich część wschodnia. Bukovel to niskie ceny, świetnie przygotowane trasy zjazdowe (aż 60 km) oraz sezon narciarski trwający 5 miesięcy. Po całym dniu szusowania możemy odpocząć w malowniczym domku w tyrolskim stylu i rozkoszować się spokojem.

Wyprawy na narty wcale nie muszą oznaczać konieczności wyjazdu w Alpy. I chociaż Karpaty czy Sudety są dużo niższe, radość z bycia na stoku jest taka sama. Dodatkowo możemy cieszyć się niższymi cenami oraz możliwością relaksu – bez tłumów wczasowiczów.